W renesansie rozpoczęło się kształtowanie języków literackich.
W renesansie rozpoczęło się kształtowanie języków literackich
Języki narodowe zaczęły być wprowadzane do życia naukowego i kościołów. Łacina nie była już najważniejsza.
Renesans wskrzesił dusze antyku. Gatunki literackie uprawiane przez starożytnych były ulubionymi forami twórców humanistycznych.
W renesansie zasłużoną sławę zyskały pieśni Jana Kochanowskiego-zbiór 50 utworów razem składających się na obraz światopoglądu człowieka odrodzenia.
"Pieśni" Kochanowskiego stanowią arcydzieło polskiej poezji. Powstawały one - jak "Fraszki" - w różnych chwilach życia poety. Zaledwie kilka z nich ogłosił poeta drukiem, całość ukazała się po jego śmierci. Zebrane zostały w zbiorze "Pieśni ( ...) ksiąg dwoje" (50 pieśni oraz osobny cykl "Pieśń świętojańska o Sobótce"). Wzorem dla naszego Kochanowskiego był Horacy (najsławniejszy poeta rzymski), niektóre pieśni są wręcz przekładami lub przeróbkami ód tego starożytnego twórcy. Rodzimych poprzedników nie miał Kochanowski w tym gatunku, za to znalazł wielu naśladowców. Czerpał więc obficie z Horacego, ale wzbogacał swe utwory i przekształcał zgodnie z osobistym odczuciem. Kochanowski ukazał pełnię człowieczeństwa. Nie ma takiej sprawy, która byłaby mu obca, bo wszystkie wiążą się z człowiekiem. Stąd też różnorodność tematyczna pieśni i szczegółowy wykład filozofii życiowej poety. Pieśni Kochanowskiego dają odpowiedź na pytania: jak żyć godnie, czym się cieszyć, jak kochać Boga, ludzi i ojczyznę, co ma stanowić sens życia ludzkiego?
Cnota i mądrość są wartościami,do których warto dążyć,nie rzeczy materialne.Kochanowski mający świadomość przemijalności często wyraża w swojej poezji chęć pozostawienia czegoś po sobie np. w fraszce „Ku muzom” prosi opiekunki sztuki aby jego utwory nadal były sławne nawet gdy jego już nie będzie.
Kochanowski był optymistą,akceptującym to co Bóg i los mu zsył.Kierował się zasadą,że należy cieszyć się chwilą ,nie odmawiać sobie przyjemności i nie bać się śmierci.We fraszce „Na dom w Czarnolesie” zawarł Kochanowski wyznawany przez siebie system wartości.Odrzuca bogactwo pragnie prostego życia przy swojej rodzinie.
W biesiadnej pieśni „Chcemy sobie być radzi” poeta nawołuje za Epikurem do wesołej zabawy przy dobrym winie i muzyce, ponieważ nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień. Fortuna bowiem zmienną jest „”kto stojąc upadnie;/ a który był dopiero u niej pod nogami,’ patrzajże go po chwili , a on gardzi nami.”. fortuna więc, a nie bóg, ponosi odpowiedzialność za ludzkie niepowodzenia i rozczarowania, za ciągłą zmianę, niepewność i chaos świata. To właśnie ona sprawia, że świat wymyka się rozumowi, a umysł ludzki nie potrafi pojąć rządzących nim prawidłowości „”próżno mieć na pieczy/ śmiertelny wieczne rzeczy”- powiada poeta. Przyszłość bowiem zna tylko bóg, a w nim człowiek powinien pokładać ufność i nadzieję.
Obserwujemy tu tak charakterystyczne dla Kochanowskiego połączenie w duchu chrześcijańskim dwóch filozofii starożytnych- epikureizmu i stoicyzmu.
Języki narodowe zaczęły być wprowadzane do życia naukowego i kościołów. Łacina nie była już najważniejsza.
Renesans wskrzesił dusze antyku. Gatunki literackie uprawiane przez starożytnych były ulubionymi forami twórców humanistycznych.
W renesansie zasłużoną sławę zyskały pieśni Jana Kochanowskiego-zbiór 50 utworów razem składających się na obraz światopoglądu człowieka odrodzenia.
"Pieśni" Kochanowskiego stanowią arcydzieło polskiej poezji. Powstawały one - jak "Fraszki" - w różnych chwilach życia poety. Zaledwie kilka z nich ogłosił poeta drukiem, całość ukazała się po jego śmierci. Zebrane zostały w zbiorze "Pieśni ( ...) ksiąg dwoje" (50 pieśni oraz osobny cykl "Pieśń świętojańska o Sobótce"). Wzorem dla naszego Kochanowskiego był Horacy (najsławniejszy poeta rzymski), niektóre pieśni są wręcz przekładami lub przeróbkami ód tego starożytnego twórcy. Rodzimych poprzedników nie miał Kochanowski w tym gatunku, za to znalazł wielu naśladowców. Czerpał więc obficie z Horacego, ale wzbogacał swe utwory i przekształcał zgodnie z osobistym odczuciem. Kochanowski ukazał pełnię człowieczeństwa. Nie ma takiej sprawy, która byłaby mu obca, bo wszystkie wiążą się z człowiekiem. Stąd też różnorodność tematyczna pieśni i szczegółowy wykład filozofii życiowej poety. Pieśni Kochanowskiego dają odpowiedź na pytania: jak żyć godnie, czym się cieszyć, jak kochać Boga, ludzi i ojczyznę, co ma stanowić sens życia ludzkiego?
Cnota i mądrość są wartościami,do których warto dążyć,nie rzeczy materialne.Kochanowski mający świadomość przemijalności często wyraża w swojej poezji chęć pozostawienia czegoś po sobie np. w fraszce „Ku muzom” prosi opiekunki sztuki aby jego utwory nadal były sławne nawet gdy jego już nie będzie.
Kochanowski był optymistą,akceptującym to co Bóg i los mu zsył.Kierował się zasadą,że należy cieszyć się chwilą ,nie odmawiać sobie przyjemności i nie bać się śmierci.We fraszce „Na dom w Czarnolesie” zawarł Kochanowski wyznawany przez siebie system wartości.Odrzuca bogactwo pragnie prostego życia przy swojej rodzinie.
W biesiadnej pieśni „Chcemy sobie być radzi” poeta nawołuje za Epikurem do wesołej zabawy przy dobrym winie i muzyce, ponieważ nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień. Fortuna bowiem zmienną jest „”kto stojąc upadnie;/ a który był dopiero u niej pod nogami,’ patrzajże go po chwili , a on gardzi nami.”. fortuna więc, a nie bóg, ponosi odpowiedzialność za ludzkie niepowodzenia i rozczarowania, za ciągłą zmianę, niepewność i chaos świata. To właśnie ona sprawia, że świat wymyka się rozumowi, a umysł ludzki nie potrafi pojąć rządzących nim prawidłowości „”próżno mieć na pieczy/ śmiertelny wieczne rzeczy”- powiada poeta. Przyszłość bowiem zna tylko bóg, a w nim człowiek powinien pokładać ufność i nadzieję.
Obserwujemy tu tak charakterystyczne dla Kochanowskiego połączenie w duchu chrześcijańskim dwóch filozofii starożytnych- epikureizmu i stoicyzmu.