Najwybitniejszym dramaturgiem epoki renesansu był
Najwybitniejszym dramaturgiem epoki renesansu był William Szekspir.
Jednym z jego dramatów jest „Romeo i Julia”. "Romeo i Julia" to historia dwojga kochanków, młodych, niewinnych ludzi, których miłość była ponad dzielącymi ich rodami. Miłość ta, zakazana przez rodziny, przetrwała ciężka próbę - śmierć, i doprowadziła młodych do szczęścia - nie ziemskiego, doczesnego, ale połączyła ich na wieki w niebie.Jaka zatem była miłość Romea i Julii? Przede wszystkim była czysta, niewinna, a nawet niedojrzała. Można wręcz powiedzieć, że kontrastowała z realiami szekspirowskiego dramatu.
Tytułową postacią innego dramatu Wiliama Szekspira jest Makbet, wódz wojsk szkockich, wasal, a jednocześnie krewny króla Szkocji – Dunkana. Autor przedstawia bohatera jako zacnego, walecznego męża i dzielnego człowieka. Jednakże czytelnik może go tak ocenić jedynie na początku historii. Z biegiem czasu postać ta przemienia się w zbrodniarza, osobę, która nie zważając na konsekwencje i cierpienia innych ludzi, dąży do celu,jakim jest władza. Ta przemiana zajdzie pod wpływem najokrutniejszego czynu, jaki może zostać dokonany przez człowieka – zabójstwa.
Zbrodnie, zabójstwa i śmierć niewinnych, towarzyszą ludzkości niemal od początku jej istnienia. Przez wielu uznawane są już, za niemal nieodłączną część ludzkiej natury. A przecież jak mawiał słynny grecki mówca Demosteres: "Niełatwo jest walczyć z własną naturą". Czy w takim razie można szukać usprawiedliwienia dla jednego z najbardziej znanych literackich zbrodniarzy Makbeta? Czy miał on prawo zarzucać winę za swój czyn na fatum, wyroki losu lub zło, tkwiące w świecie i człowieku? I wreszcie kto, wobec tego jest odpowiedzialny za zamordowanie Dunkana?
„Hamlet” W. Szekspira powstał w renesansie, ale nie jest w pełni dramatem renesansowym. Renesans pełnymi garściami czerpał z antyku, począwszy na skierowaniu swojej uwagi w stronę człowieka, poprzez sztukę plastyczną, a na literaturze skończywszy. Dramat to rodzaj literacki wywodzący się właśnie z antycznej Grecji. Jego mistrzowie przez kilka stuleci ustalali i udoskonalali go. Kolejne reguły zrosły się z czasem tworząc sztywny, klasyczny szablon. Patrząc na Szekspira przez pryzmat historii literatury, moim zdaniem, należałoby nadać mu przydomek rewolucjonisty, bo na właśnie taki, w istocie, zasłużył.
Podstawą dramatu antycznego była zasada trzech jedności: czasu, akcji i miejsca. Każdy starożytny dramat, jako utwór sceniczny, musiał rozgrywać się przez maksymalnie dwadzieścia cztery godziny. Akcja była bardzo spójna (tylko jeden wątek), wszystkie wydarzenia działy się w jednym miejscu. Ten solidny fundament antycznego dorobku sztuki scenicznej został brutalnie „poszarpany” w każdym calu przez Szekspira. „Hamlet” obfituje w wątki i epizody. Wszelkie wnioski, podsumowania i komentarze zapadają w monologach bohaterów, nie ma natomiast chóru. Dzięki temu zdarzenia w dziele zyskują nieco dynamiki.
Jednym z jego dramatów jest „Romeo i Julia”. "Romeo i Julia" to historia dwojga kochanków, młodych, niewinnych ludzi, których miłość była ponad dzielącymi ich rodami. Miłość ta, zakazana przez rodziny, przetrwała ciężka próbę - śmierć, i doprowadziła młodych do szczęścia - nie ziemskiego, doczesnego, ale połączyła ich na wieki w niebie.Jaka zatem była miłość Romea i Julii? Przede wszystkim była czysta, niewinna, a nawet niedojrzała. Można wręcz powiedzieć, że kontrastowała z realiami szekspirowskiego dramatu.
Tytułową postacią innego dramatu Wiliama Szekspira jest Makbet, wódz wojsk szkockich, wasal, a jednocześnie krewny króla Szkocji – Dunkana. Autor przedstawia bohatera jako zacnego, walecznego męża i dzielnego człowieka. Jednakże czytelnik może go tak ocenić jedynie na początku historii. Z biegiem czasu postać ta przemienia się w zbrodniarza, osobę, która nie zważając na konsekwencje i cierpienia innych ludzi, dąży do celu,jakim jest władza. Ta przemiana zajdzie pod wpływem najokrutniejszego czynu, jaki może zostać dokonany przez człowieka – zabójstwa.
Zbrodnie, zabójstwa i śmierć niewinnych, towarzyszą ludzkości niemal od początku jej istnienia. Przez wielu uznawane są już, za niemal nieodłączną część ludzkiej natury. A przecież jak mawiał słynny grecki mówca Demosteres: "Niełatwo jest walczyć z własną naturą". Czy w takim razie można szukać usprawiedliwienia dla jednego z najbardziej znanych literackich zbrodniarzy Makbeta? Czy miał on prawo zarzucać winę za swój czyn na fatum, wyroki losu lub zło, tkwiące w świecie i człowieku? I wreszcie kto, wobec tego jest odpowiedzialny za zamordowanie Dunkana?
„Hamlet” W. Szekspira powstał w renesansie, ale nie jest w pełni dramatem renesansowym. Renesans pełnymi garściami czerpał z antyku, począwszy na skierowaniu swojej uwagi w stronę człowieka, poprzez sztukę plastyczną, a na literaturze skończywszy. Dramat to rodzaj literacki wywodzący się właśnie z antycznej Grecji. Jego mistrzowie przez kilka stuleci ustalali i udoskonalali go. Kolejne reguły zrosły się z czasem tworząc sztywny, klasyczny szablon. Patrząc na Szekspira przez pryzmat historii literatury, moim zdaniem, należałoby nadać mu przydomek rewolucjonisty, bo na właśnie taki, w istocie, zasłużył.
Podstawą dramatu antycznego była zasada trzech jedności: czasu, akcji i miejsca. Każdy starożytny dramat, jako utwór sceniczny, musiał rozgrywać się przez maksymalnie dwadzieścia cztery godziny. Akcja była bardzo spójna (tylko jeden wątek), wszystkie wydarzenia działy się w jednym miejscu. Ten solidny fundament antycznego dorobku sztuki scenicznej został brutalnie „poszarpany” w każdym calu przez Szekspira. „Hamlet” obfituje w wątki i epizody. Wszelkie wnioski, podsumowania i komentarze zapadają w monologach bohaterów, nie ma natomiast chóru. Dzięki temu zdarzenia w dziele zyskują nieco dynamiki.