J. Kochanowski
J. Kochanowski
Literatura renesansu łączy się nierozerwalnie z twórczością J. Kochanowskiego.
Pieśń IX Ks. Pierwsze (Chcemy sobie byc radzi) i Pieśń IX Ks. Wtóre (Nie porzucaj nadzieje) są próbą odpowiedzi na pytanie intrygujące największych filozofów, pisarzy, a także najzwyklejszych śmiertelników - jak żyć, żeby być szczęśliwym? Recept na udane, wypełnione radością życie poszukuje Kochanowski w mądrości starożytnych filozofów, sięga do myśli Seneki, Marka Aureliusza, Cycerona, Epikura. Głosi stoicką zasadę:
Nie porzucaj nadzieje
Jakoć sie kolwiek dzieje
Pieśń XII (Nie masz i po raz drugi nie masz wątpliwości...) zwana jest pieśnią o cnocie. Dla poety cnota stanowiła wartość nie do przecenienia!
Sama ona nagrodą i płacą jest sobie
I krom nabytych przypraw świetna w swej
ozdobie.
W świecie, którego materialna uroda była krucha i przemijająca, usiłuje poszukiwać poeta rzeczy naprawdę trwałych. Jedną z nich jest cnota - wartość sama w sobie, nie wymagająca dodatków i upiększeń, sama stanowiąca wielką ozdobę człowieka. Ideał cnoty zaczerpnął Kochanowski ze starożytnych myślicieli. Łączył go z takimi pojęciami, jak mądrość, uczciwość, umiar, opanowanie, piękno, patriotyzm. W swej pieśni podkreśla, że największym przejawem cnoty jest służba ojczyźnie.
Pieśń Świętojańska o Sobótce głosi z kolei afirmację życia ziemiańskiego.
W przekonaniu poety to ono pozwala zachować cnotę, umiar i piękno. Utwór ten jest zbiorem dwunastu pieśni o wspólnej ramie kompozycyjnej. Stanowi ja nawiązanie do pogańskiego święta "sobótki", obchodzonego w wigilię św. Jana, 23 czerwca. Z czasem obrzęd ten uległ chrystianizacji i został połączony z dniem św. Jana Chrzciciela. W trakcie uroczystości panny wiły wianki i rzucały je na wodę jako wróżbę zamążpójścia. Innym obrzędem sobótkowym było rozpalanie ognisk na wzgórzach, by wokół ognia tańczyć i śpiewać pieśni. Do tego zwyczaju nawiązuje Kochanowski, komponując utwór z pieśni śpiewanych przez dwanaście panien tańczących przy ognisku.
Pieśń XXV (Czego chcesz od nas Panie) podobnie jak pieśń o sobótce zawiera wizję harmonijnego, doskonałego świata tyle, że ukazaną w wymiarze bardziej uniwersalnym. Utwór stanowi przykład liryki inwokacyjnej, przyjmuje formę rozbudowanej apostrofy skierowanej do Boga. Ze względu na swój pochwalny charakter i podniosłą tonację nawiązuje do tradycji psalmicznej. Stanowi poetycką parafrazę Psalmu VIII z Psałterza Dawidowego. Jest hymnem na cześć Stwórcy i Jego genialnego dzieła.
Pieśń V (Wieczna sromota i nienagrodzona) zwana pieśnią o spustosznie Podola stanowi z kolei manifest renesansowego patriotyzmu. Wyrasta z konkretnych doświadczeń historycznych - napadu Tatarów na Podole w 1575 roku, kiedy Polska po ucieczce Henryka Walecznego do Francji znajdowała się w stanie bezkrólewia.
Utwór realizuje konwencję poezji tyrtejskiej. Gatunek ten, sięgający swym rodowodem czasów antycznych, ma za zadanie inspirować do walki. Pieśni o spustoszeniu Podola pod względem kompozycyjnym odznacza się wyraźną dwudzielnością. W klasyczny sposób autor od opisu przechodzi do refleksji.
Literatura renesansu łączy się nierozerwalnie z twórczością J. Kochanowskiego.
Pieśń IX Ks. Pierwsze (Chcemy sobie byc radzi) i Pieśń IX Ks. Wtóre (Nie porzucaj nadzieje) są próbą odpowiedzi na pytanie intrygujące największych filozofów, pisarzy, a także najzwyklejszych śmiertelników - jak żyć, żeby być szczęśliwym? Recept na udane, wypełnione radością życie poszukuje Kochanowski w mądrości starożytnych filozofów, sięga do myśli Seneki, Marka Aureliusza, Cycerona, Epikura. Głosi stoicką zasadę:
Nie porzucaj nadzieje
Jakoć sie kolwiek dzieje
Pieśń XII (Nie masz i po raz drugi nie masz wątpliwości...) zwana jest pieśnią o cnocie. Dla poety cnota stanowiła wartość nie do przecenienia!
Sama ona nagrodą i płacą jest sobie
I krom nabytych przypraw świetna w swej
ozdobie.
W świecie, którego materialna uroda była krucha i przemijająca, usiłuje poszukiwać poeta rzeczy naprawdę trwałych. Jedną z nich jest cnota - wartość sama w sobie, nie wymagająca dodatków i upiększeń, sama stanowiąca wielką ozdobę człowieka. Ideał cnoty zaczerpnął Kochanowski ze starożytnych myślicieli. Łączył go z takimi pojęciami, jak mądrość, uczciwość, umiar, opanowanie, piękno, patriotyzm. W swej pieśni podkreśla, że największym przejawem cnoty jest służba ojczyźnie.
Pieśń Świętojańska o Sobótce głosi z kolei afirmację życia ziemiańskiego.
W przekonaniu poety to ono pozwala zachować cnotę, umiar i piękno. Utwór ten jest zbiorem dwunastu pieśni o wspólnej ramie kompozycyjnej. Stanowi ja nawiązanie do pogańskiego święta "sobótki", obchodzonego w wigilię św. Jana, 23 czerwca. Z czasem obrzęd ten uległ chrystianizacji i został połączony z dniem św. Jana Chrzciciela. W trakcie uroczystości panny wiły wianki i rzucały je na wodę jako wróżbę zamążpójścia. Innym obrzędem sobótkowym było rozpalanie ognisk na wzgórzach, by wokół ognia tańczyć i śpiewać pieśni. Do tego zwyczaju nawiązuje Kochanowski, komponując utwór z pieśni śpiewanych przez dwanaście panien tańczących przy ognisku.
Pieśń XXV (Czego chcesz od nas Panie) podobnie jak pieśń o sobótce zawiera wizję harmonijnego, doskonałego świata tyle, że ukazaną w wymiarze bardziej uniwersalnym. Utwór stanowi przykład liryki inwokacyjnej, przyjmuje formę rozbudowanej apostrofy skierowanej do Boga. Ze względu na swój pochwalny charakter i podniosłą tonację nawiązuje do tradycji psalmicznej. Stanowi poetycką parafrazę Psalmu VIII z Psałterza Dawidowego. Jest hymnem na cześć Stwórcy i Jego genialnego dzieła.
Pieśń V (Wieczna sromota i nienagrodzona) zwana pieśnią o spustosznie Podola stanowi z kolei manifest renesansowego patriotyzmu. Wyrasta z konkretnych doświadczeń historycznych - napadu Tatarów na Podole w 1575 roku, kiedy Polska po ucieczce Henryka Walecznego do Francji znajdowała się w stanie bezkrólewia.
Utwór realizuje konwencję poezji tyrtejskiej. Gatunek ten, sięgający swym rodowodem czasów antycznych, ma za zadanie inspirować do walki. Pieśni o spustoszeniu Podola pod względem kompozycyjnym odznacza się wyraźną dwudzielnością. W klasyczny sposób autor od opisu przechodzi do refleksji.